Spędzanie czasu w boksie z naszym ukochanym wierzchowcem podczas czyszczenia go może być miłą rozrywką (a w czasie zimy dobrą rozgrzewką przed jazdą). Ja bardzo lubię też ten moment kiedy jestem już sama w stajni. Kiedy wieczorem słychać oddechy koni i mlaski podczas przeżuwania siana. Najlepiej kiedy nie mam innych zaplanowanych zajęć i nie mam ograniczenia czasowego. Przesuwam szczotką po ciele konia aby pozbyć się wszystkich zaklejek, przeczesuje palcami ogon, rozdzielam na pasma. Czyszczę kopyta i nakładam grubą warstwę smaru do kopyt. Niestety nie codziennie mam czas na to aby robić to nieco leniwie i powolnie. Zwykle muszę zmieścić się w kilkunastu minutach. Jednak nawet jeżeli czyszczę konia w zawrotnym tempie to nie zapominam o kopytach. One są czyszczone przy każdej okazji. Czemu tak istotna jest dbałość o czystość kopyt? I jak można pielęgnować kopyta w sposób dodatkowy?

Powody dbałości o czystość kopyt są dość ważne. Na pewno istotnym jest usunięcie brudu. Przebywanie wielu godzin w boksie (nawet w takim, którym jest czyszczony codziennie) na ściółce wpływa na procesy gnilne w kopycie. Szczególnie są na to narażone konie, które spędzają w boksie większość dnia. Rozwojowi bakterii gnilnych sprzyjają wilgoć i ciepło. Zaniedbanie może przyczynić się do gnicia strzałki. Początkowo strzałka staje się bardziej miękka, zaczyna odpadać róg kopyta. Objawia się to również bardzo charakterystycznym zapachem – po prostu zgnilizny. Jeżeli nie spostrzeżemy tego problemu bądź też zlekceważymy go, może przyczynić się do kulawizny.

Regularne czyszczenie kopyt jest też doskonałą okazją do sprawdzenia czy wszystko jest z kopytem w porządku. Czasami po wizycie na padoku może utknąć kamyk w strzałce – co dla konia nie jest komfortowe. Podobnie po samej jeździe – warto zerknąć czy coś nie pojawiło się w kopycie i wyczyścić z piasku czy ziemi.

Jednak nie samym czyszczeniem kopystką kopyto żyje. Warto umyć samą puszkę kopytową – wystarczy miękka szczotka i strumień wody. Dzięki temu kopyto naszego wierzchowca wygląda bardziej reprezentatywnie. Należy zwrócić uwagę aby nie robić tego za mocno np. przy pomocy ryżowej szczotki. Po takim szczotkowaniu warto nanieść warstwę smaru do kopyt. Na rynku jeździeckim producenci prześcigają się w nowinkach do kopyt (pojawiły się nawet specjalne smary z brokatem). Wybór jest bardzo duży – dlatego też nie jest problemem znalezienie czegoś specjalnego dla danego konia. Co więcej można samemu stworzyć smar do kopyt, przy czym mamy dość duże pole do popisu. Potraktowanie smarem kopyt jest dodatkowym (oprócz funkcji zdrowotnej) plusem dla prezencji konia.

W sytuacjach kiedy coś dzieje się niepokojącego z kopytami należy skorzystać z preparatów, które mają działanie antybakteryjne, takie jak: dziegieć, jodyna czy siarczan miedzi (dostępny w różnych postaciach, takich jak proszek, spray czy pasta). Są one ratunkiem kiedy strzałki zaczynają gnić.

Specjalną pielęgnacją (ale która powinna być normalnością) jest werkowanie. Użyłam słowa specjalną nie dlatego, że jest to coś niesamowitego i co się zdarza raz na milion. Specjalną z tego względu, że powinno być wykonane przez specjalistę, osobę, która potrafi to zrobić, czyli podkuwacza bądź strugacza. Werkowanie czyli rozczyszczanie to przycinanie i korygowanie kształtu końskich kopyt. Powinno być wykonywane regularnie (co 6 – 8 tyg). Podkuwacz dodatkowo może sprawić wierzchowcowi buty w postaci podków, które są używane w przypadku wad postawy, przy wskazaniach ortopedycznych czy też dla koni sportowych.

Regularna i prawidłowa pielęgnacja kopyt zmniejsza ryzyko wystąpienia schorzeń. Poświęcenie odrobiny czasu na wyczyszczenie kopyt pozwala zaoszczędzić czas na wyleczenie tych dolegliwości (którym poświęcimy następny artykuł).

A wy jak dbacie o kopyta swoich koni? Czy ktoś może za sobą stworzenie własnego smaru do kopyt? Czekam na Wasze głosy w tym temacie!

Autor: A.K.

Końskie Smaczki - przysmaki, smakołyki, ciasteczka, nagrody dla koni

Odwiedź nasz sklep internetowy z przysmakami dla koni

Wszystkie teksty publikowane na stronie są chronione prawami autorskimi. Nie kopiuj ich bez naszej zgody. Jeśli jednak uważasz tekst za bardzo wartościowy, skontaktuj się z nami. Możemy udostępnić Ci tekst. Napisz gdzie byłby opublikowany, na jakiej stronie oraz czy w całości czy w części. Udostępnimy ci możliwość użycia tekstu na swojej stronie pod warunkiem udostępnienia na stronie aktywnego linku do nas wraz z odpowiednimi słowami kluczowymi.

Powyższe teksty są autorstwa współpracujących z nami redaktorów. Nie bierzemy odpowiedzialności za poprawność i prawdziwość podnoszonych w nich tez. Wszystkie informacje związanie ze zdrowiem koni powinny być weryfikowane u weterynarzy, informacje o szkoleniu z instruktorami a informacje prawne z prawnikami. Pamiętaj, że żadne teksty znalezione na jakiejkolwiek stronie nie dają gwarancji poprawności czy aktualności zawartych w nich twierdzeń i wszystko powinno być skonsultowane z profesjonalistami w danej dziedzinie.