W kopycie siła (cz. 2) – o pielęgnacji kopyt

W kopycie siła (cz. 2) – o pielęgnacji kopyt

Spędzanie czasu w boksie z naszym ukochanym wierzchowcem podczas czyszczenia go może być miłą rozrywką (a w czasie zimy dobrą rozgrzewką przed jazdą). Ja bardzo lubię też ten moment kiedy jestem już sama w stajni. Kiedy wieczorem słychać oddechy koni i mlaski podczas przeżuwania siana. Najlepiej kiedy nie mam innych zaplanowanych zajęć i nie mam ograniczenia czasowego. Przesuwam szczotką po ciele konia aby pozbyć się wszystkich zaklejek, przeczesuje palcami ogon, rozdzielam na pasma. Czyszczę kopyta i nakładam grubą warstwę smaru do kopyt. Niestety nie codziennie mam czas na to aby robić to nieco leniwie i powolnie. Zwykle muszę zmieścić się w kilkunastu minutach. Jednak nawet jeżeli czyszczę konia w zawrotnym tempie to nie zapominam o kopytach. One są czyszczone przy każdej okazji. Czemu tak istotna jest dbałość o czystość kopyt? I jak można pielęgnować kopyta w sposób dodatkowy? (więcej…)

W kopycie siła (cz. 1) – budowa kopyta

W kopycie siła (cz. 1) – budowa kopyta

Niekiedy możemy spotkać się ze sformułowaniem „Kopyto drugim sercem konia”, brzmiące nieco zagadkowo. Czasami jest ono użyte na równi ze słynnym „Jaki koń jest każdy widzi” (Benedykt Chmielowski) przy założeniu, że tak po prostu jest. Jest i już, i tak ma być. A co tak naprawdę oznacza?

Łatwo sobie to powiązać z tym, że właśnie kopyta pełnią dość ważną funkcję (niczym właśnie serce), niezależnie czy to w przypadku konia sportowego czy pokazowego araba. To na nich muszą „twardo stąpać po ziemi” – stojąc godzinami w boksie, pokonując przeszkody, ćwicząc piruety, ucząc młodych adeptów jeździectwa, galopując po torze wyścigowym czy podróżując po kamiennych uliczkach Krakowskiego Przedmieścia. (więcej…)