Po derkę …. Gotowi…Start! Czyli słów kilka o derkowaniu

Po derkę …. Gotowi…Start! Czyli słów kilka o derkowaniu

Tej zimy temperatury nie rozpieszczają ani nas ani koni. Ja, pewnie jak większość z właścicieli kopytnych na widok -20 stopniowego mrozu na termometrze pobiegłam odkurzyć schowaną derkę, co by rumakowi dołożyć ciepła w takie dni. Po śliskich drogach jechałam najszybciej jak mogłam. Przyjeżdżam, szukam wzrokiem mojego siwuska, a on…. No właśnie. Mój siwy rumak, arabski, gorącokrwisty naciera się tym zmrożonym śniegiem ile może. Cały pysk, grzbiet, brzuch, nogi po brzuch w zamarzniętych kulkach. Ot i tyle zostało z derkowania. (więcej…)